niedziela, 29 stycznia 2017

Biełow. Inwolucja.

Jak to jest, że na ziemi żyją na ziemi archaiczne formy (latimeria, ryby dwudyszne) które milionami lat nie ewoluują a jakby stoją w miejscu. Ponadto odkrywane są wciąż na nowo szkielety ludzkie i artefakty kultury z takich epok, w których zgodnie z teorią Darwina nie powinno być jeszcze ludzi na świecie, a wszystko to jest zamiatane pod dywan i tworzy się tzw. zakazana archeologia. Odpowiedź na te i wiele innych pytań związanych z historią naturalną przynosi teoria inwolucji Aleksandra Biełowa - rosyjskiego paleoantropologa. W licznych dostępnych w Internecie wykładach naukowiec stawia śmiałe hipotezy dyskredytując teorię ewolucji i proponując na jej miejsce inwolucję.

Otóż jego zdaniem, w galaktyce drogi mlecznej jest inteligentne życie, nasza Ziemia znajduje się natomiast na peryferiach kosmicznej ekumeny. I tak, z centrum galaktyki od czasu do czasu wysyłany jest na Ziemię ludzki desant. Działo się to już co najmniej kilka razy na przestrzeni epok geologicznych (jest to Wygnanie z Raju). Ci ludzie osiedlają się tworzą kulturę, cywilizację po czym tracą duchowy kontakt ze źródłem galaktycznym i zaczyna się proces degradacji – ludzie coraz silniej wciągani są w nisze ekologiczne coraz bardziej dziczeją – a dzieje się tak jeśli tracą kontakt ze swoim centrum socjokulturowym. Tak najczęściej - wyspiarze, osiedleńcy w jakiś niedostępnych puszczach, dżunglach… stopniowo znika wyższa kultura itd, ale kiedy zanika mowa proces zezwierzęcenia zaczyna nabierać obrotów… chodzi o to że myślimy słowami, kiedy znikają słowa znikają też myśli i zdolność abstrakcyjnego myślenia wtedy zaczyna działać czysty zwierzęcy mózg.  


Według Biełowa ludzie byli zsyłani na ziemię około 10 razy. Ostatni desant to tzw. człowiek z Człowiek z Cro-Magnon. Zdaniem Biełowa dzisiejsza ludzkość to właśnie potomkowie kromaniończyków. Przy czym w porównaniu do człowieka z Cro-Magnon u człowieka współczesnego widoczny jest już proces degradacji. W porównaniu do człowieka z Cro-Magnon który miał mózg objętości 1.500 cm3 mózg współczesnego Europeida to 1.300 cm3. Negroida - 1.200 cm3 Australoida zdarza się 1000 - 900 cm3 co zbliża go parametrów mózgu małp człekokształtnych. Zmniejszają się przy tym własnie obszary płatów czołowych odpowiedzialnych za abstrakcyjne myślenie. 

Przykładem przyspieszonego procesu inwolucji jest wg Biełowa przypadek Aborygenow Tasmańskich (wymordowanych przez brytyjskich kolonistów w XIX wieku). Ponieważ geograficznie Tasmania została oddzielona morzem od Australii Tasmańczycy stracili kontakt ze swoim centrum socjolukturowym i zaczęli szybko degradować się z powodu izolacji. Ich ciała zaczęły pokrywać się drobną sierścią zmienił się wygląd czaszki i pojemność mózgu. 


 

 

Jednostkowo i jednopokoleniowo proces degradacji wynikający z izolacji można obserwować w przypadku dzieci rosnących poza ludzkim społeczeństwem np. porzuconych i wykarmionych przez zwierzęta. Ludzkie DNA nie jest w stanie postawić tych istot na dwie nogi, po upływie kilku lat życia w izolacji nie można ich już także nauczyć ludzkiej mowy. 


 

 



Biełow o pochodzeniu gatunków... 

...stawia kolejną śmiałą hipotezę będąca konsekwencją degradacji istot ludzkich kosmicznego pochodzenia. Nie tylko małpy ale wszystkie kręgowce pochodzą od człowieka. Przytacza na to mnóstwo dowodów paleoantropologicznych a mechanizm jest następujący. Ludzie byli wysyłani na ziemię ok 10 razy. Jeden z pierwszych desnantów był paleozoiku (w kambrze) także i wtedy wszystko odbywało się według schematu, desant, cywilizacja, odejście od źródła, degradacja, zajmowanie wolnych nisz ekologicznych, i schodzenie coraz niżej. 

Biełow zwraca uwagę że pra- ryby nie składały jaj, były żyworodne i nie umiały pływać, one chodziły po dnie, miały oddechowy system dwudyszny, oznacza to że pradawne ryby miały więcej cech wspólnych z człowiekiem niż dzisiejsze ryby. Składanie ikry jaj to wynik coraz dalszej degradacji inni słowy coraz głębszego wpełzania w nisze ekologiczne. 

Fałszywa teoria ewolucji zakładająca, że człowiek powstał od jakiegoś farfocla pływającego w wodzie który przekształcał się w rybę gada ptaka ssaka uważa wodę za źródło życia - opierając się na skamieniałościach zakopanych w dnie prastarych praoceanów. Biełow uważa że życie nie narodziło sie w wodzie ale na lądzie i ludzie degradując zamieniali się w zwierzęta i wchodzili do wolnych nisz ekologicznych. Błędne założenia oparte na skamieniałościach wynikają z tego że zachowały się do dzisiejszych czasów tylko skamieniałości organizmów wodnych ponieważ tylko one były zabezpieczone od procesów erozji i wietrzenia. 

Przykładem ludzi którzy weszli do wody są ssaki morskie delfiny - utracili już rozum ale jeszcze zostały im duże mózgi, formy języka, komunikacji itp. 

Ludzie którzy zdegradowali się do małp, potem degradowali np w lemury leniwce palczaki potem np w psy wszystko zależy od warunków środowiskowych i dlatego istnieje takie bogactwo przystosowań i gatunków ponieważ cykl był zapuszczany kilka razy kiedy jedni dopiero wchodzili na drzewo inni byli już rybami składającymi jaja. 

Biełow nie mówi tego gołosłownie, dokonuje analiz degradujących szkieletów, mózgów, form płodowych. W szkieletach małp zwraca uwagę wygięty spód stopy umożliwiający wchodzenie na drzewa, zanikający kciuk, wydłużające się ramiona ... 
Tezy o życiu na ziemi kosmicznych ludzi herosów, półbogów, zawiera każda poważna światowa kultura i religia, temat milion razy wałkowany, ale teraz w kontekście inwolucji rozumiemy, że to byli właśnie ci pierwsi ludzie żyjący na świecie po 800 lat dokonywujący zadziwiających czynów. Teoria Biełowa łączy zarówno religię jak i naukę. Wszystko składa się w logiczną całość. Innymi słowy - wszystko jak na bioli - ale na na odwrót ! 



Stawonogi i inne pierwouste 

Pozostaje pytanie skąd się wzięły bezkregowce. Biełow nie pozostawia go bez odpowiedzi. Nie miejcie wątpliwości to są - obcy! Nazywa ich staworękimi ! 

 

 


Pochodzą z zupełnie innego matrixa! Więc jak chcecie wiedzieć jak wyglądają kosmici, to przyjrzyjcie się owadom pajęczakom i innym krewetkom. Według Biełowa na ziemię zostali zapuszczeni bardzo dawno, przed człowiekiem, też jako naczelne, na obraz i podobieństwo - ale ze swojej parafii. 

Biełow pokazuje zrekonstruowane ryciny takich pra - stawonogów wielkością odpowiadały one dzisiejszym ludziom. 

Poza tym zupełnie inna morfologia: szkielet zewnętrzny, krew niebieska (wymiana tlenowa oparta na miedzi a nie na żelazie) brak kręgosłupa, mięśnie przyczepione do pancerza, oczy fasetowe (złożone),bez nosa, bez płuc, bez uczuć. 

To drugi typ życia, to pierwouste -a kręgowce są wtórnouste, pragęba u kręgowców zamienia się w odbyt w okresie embrionalnych a u pierwoustych nie. 

To inna inteligencja i cywilizacja. Oczywiście już w niemal całkowicie zdegradowanej fromie. 

Owady np budują miasta - państwa (np termiteria w których potrafią hodować grzybnię, mają podział społeczny na klasy, funkcje, role społeczne (żołnierze, robotnicy, nianie, matka) mają swój język komunikacji) Oni też degradowali w różne formy ekologiczne (lądowe powietrzne wodne, podziemne) Nie wykluczone, że była wojna tych dwóch cywilizacji. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz